Fotografia
Mini galeria Zaćmienie Księżyca

 

Home
Up
Komputery
Książki
Filmy
Muzyka
Gry
Samochody
GSM
Malarstwo
Fotografia
LEGO
iPod

Z takich czy innych względów fotografią klasyczną za bardzo się nie interesowałem. Owszem, przy okazji samodzielnych wyjazdów zabierałem ze sobą aparat, ale była to raczej czysta formalność.

Sytuacja zmieniła się po zakupie aparatu cyfrowego. Pierwszy aparat jaki miałem to HP PhotoSmart 215, dawno już sprzedany. Rozdzielczość 1.3MP, stałoogniskowa optyka i funkcje tego aparatu szybko okazały się być niewystarczające do jako tako poważnych zastosowań. Przykładowa galeria zdjęć zrobiona tym aparatem znajduje się tutaj.

Stąd decyzja o zakupie lepszego aparatu, którym został Canon Powershot S30, kupiony 16 lutego 2002 r. w Media Markt, sprzedany na Allegro 29 kwietnia 2004 r.

Mimo mało profesjonalnego wyglądu okazało się, że ten aparat potrafi bardzo wiele, a rozdzielczość 3.2MP jest całkowicie zadowalająca. Jednak z czasem uwidaczniają się pewne niedostatki tego typu aparatu, przede wszystkim skromna optyka. Jeżeli komuś wystarcza taki zakres zmienności ogniskowej to mogę serdecznie polecić nowsze modele PowerShot S60, S70 lub najnowszy S80, który mają 5MP, 7MP i 8MP oraz nowszą optykę.

Czas robi swoje i PowerShot S30 został już sprzedany. W sumie zrobiłem nim około 3400 zdjęć, co można przeliczyć na zaoszczędzone 94 filmy 36 klatkowe.

Ponieważ jak widać poniżej mam cyfrową lustrzankę, postanowiłem kupić coś małego i poręcznego. Padło na Ixus'a 500, całkiem przyzwoity aparacik z 5MP, choć niewiele brakowało by był to PowerShot S1 IS. Kupiony 29 kwietnia 2004 r. od człowieka sprowadzającego aparaty z Niemiec, przehandlowałem siostrze i nadal dobrze służy.

Na Ixus'a też nadszedł czas i dosyć długo zastanawiałem się jaki aparat kupić w jego miejsce. Ixus'a 750 jako naturalnego następcę, a może PowerShota A620 z ruchomym wyświetlaczem. Ostatecznie wykonałem "powrót do przeszłości" i zdecydowałem się na PowerShota S80. Tak na prawdę ma tylko jedną wadę - z niewiadomych przyczyn Canon pozbawił go trybu RAW. Reszta jest całkiem niezła. Kupiony 15 grudnia 2005 r. w KompuTronik'u.

SX210IS

S80 zestarzał się już nie tylko moralnie i nadszedł czas na zmianę. Decyzja była trudna - jak kupić aparat uzupełniający do lustrzanki, nie wydać przy tym majątku i robić przyzwoite zdjęcia. Ostatecznie postanowiłem zostać przy Canonie i wybór padł na PowerShota SX210IS. 14 megapikseli (mogło by być mniej), 14-krotny zoom odpowiadający zakresowi 28-392 mm, stabilizacja obrazu, filmy w HD 720p z użyciem zooma,  a to wszystko za niewielkie pieniądze. Kupiony 13 grudnia 2010 w MediaMarkt (akurat cenę mieli najlepszą).

Od dawna byłem przyzwyczajony do robienia zdjęć lustrzankami jednoobiektywowymi (od dziecka miałem kontakt z Practicami, później z różnymi Nikonami). Dlatego też moim marzeniem była cyfrowa lustrzanka. Początkowo ceny takich aparatów, rzędu 30 tys. zł, były barierą nie do przeskoczenia. Ale postęp robi swoje i dzisiaj można już kupić cyfrowe lustrzanki czołowych producentów znacznie taniej. Dlatego nie omieszkałem sobie takiej sprawić - Canon EOS 10D, kupiony poprzez Allegro 29 lipca 2003 r., sprzedany na Allegro 25 sierpnia 2006 r. W sumie do przejścia na emeryturę (10 sierpnia 2006) zrobił 11860 zdjęć, co stanowi równowartość prawie 330 filmów.

Niestety każdy sprzęt starzeje się moralnie. Po trzech latach nadszedł więc czas na zmianę głównego aparatu. Ponieważ byłem z 10D bardzo zadowolony i mam już trochę osprzętu Canona, w grę wchodził tylko Canon. 350D to bardziej zabawka, a 5D wymaga drogich obiektywów i sam w sobie nie jest tani. Dlatego padło na model środkowy, czyli 30D, kupiony 10 sierpnia 2006 r. w Fotomie.

Poniżej jeszcze stary i nowy obok siebie.

Tu widać największe różnice.

Czas robi swoje i trzeba było pomyśleć o następcy. Na 70D nie było mnie stać, więc doszło jedno 0 i jest 700D.

Ze względów finansowych stać mnie było na razie tylko na zakup obiektywów z niższej półki. Są to w kolejności zakupu:

bulletCanon 50 mm, F1.8 (w tej cenie nie ma chyba lepszego obiektywu),
bulletCanon 90-300 mm, F4.5-5.6 USM,
bulletSigma 18-55, F3.5-5.6 DC (tani szeroki kąt, alternatywą jest tylko prawie 5 razy droższy Canon).

Z tego tak na prawdę dobra jest 50, a reszta jest taka sobie. Dlatego w przyszłości muszę pomyśleć o obiektywach z serii L Canona. Mam też jeszcze zestaw pierścieni pośrednich.

Poniżej na zdjęciu cały posiadany komplet.

Ostatnio kupiłem sobie porządną lampę błyskową. Co prawda nie najnowszy model, ale do niedawna najlepszy - Speedlite 550EX.

Dla osób zainteresowanych fotografią cyfrową mogę polecić poniższe serwisy:

bulletDigital Photography Review,
bulletFotopolis (po polsku).

horizontal rule

Jeżeli jesteś zainteresowany umieszczaniem w sieci dużej ilości zdjęć w postaci albumów, albo archiwizacją swoich zdjęć na wszelki wypadek, godnym polecenie jest serwis SmugMug. W wersji podstawowej za niecałe 30 dolarów rocznie można w nim przechowywać dowolną ilość zdjęć. Limit dotyczy tylko ich ściągania. Zdjęcia mogą być dostępne publicznie, prywatnie lub być chronione hasłem. Można pozwalać na stosowanie odnośników do zdjęć z innych stron, co przydaje się dla osób prowadzących blogi.

Gdybyś chciał założyć sobie tam konto, to po podaniu mojego kodu referencyjnego (Pif98ANZkiIjw) uzyskasz $5 zniżki za pierwszy rok.


Jeżeli masz jakieś uwagi to wyślij.
©2018Bartłomiej Prędki
Ostatnio zmodyfikowane: 2018-04-26